Pamiętacie jeszcze co działo się w roku 1993? W styczniu na mapie Europy pojawiły się odrębne Czechy i Słowacja, a we wrześniu ostatnie oddziały tzw. „Północnej Grupy Wojsk” opuściły terytorium Polski. W naszych sklepach pojawiły się lody „Algida” i herbata „Lipton”, w kinach pojawił się „Jurassic Park”, a średnia pensja wynosiła prawie 4 mln PLZ.
Nie każdy wie, że Fundacja Edukacja dla Demokracji nie tylko już wtedy istniała, ale i aktywnie działała. Otwieraliśmy wówczas program „Filozofia dla Dzieci” oraz zorganizowaliśmy pierwszy kurs trenerski prowadzony samodzielnie przez polskich szkoleniowców. Rozpoczynaliśmy też projekty prowadzone na Litwie, a w gronie trenerów pracujących z litewskimi nauczycielami znalazł się m.in. nowy pracownik fundacji Jacek Podolski. Gdy rok wcześniej sam uczestniczył w kursie trenerskim FED nie wiedział zapewne, że przepracuje tu 33 lata, w tym 27 w zarządzie fundacji.
Swoje społecznikowskie kompetencje i doświadczenie wyniósł z tzw. harcerstwa niepokornego, które rozwijało się w Polsce w latach 80. W okresie przemian współtworzył Związek Harcerstwa Rzeczypospolitej – w latach 1990-1992 był Szefem Głównej Kwatery Harcerzy ZHR. W FED znalazł się gronie „wędrownych trenerów”, z którymi pracował w całej Polsce i wielu krajach regionu. Przez lata zajmował się koordynacją międzyprojektową w aspektach finansowych oraz logistyką biura. Jak sam o sobie mówił najlepiej czuł się w roli „ministra spraw wewnętrznych i administracji”. Wdrażał liczne procedury grantowe i zapewniał wsparcie administracyjne i logistyczne dla naszych działań „w terenie”. W latach 1999-2001 oraz 2007-2010 sprawował funkcję prezesa FED.
Zawsze dbający o porządek, pilnujący procedur, pomocny. Niedawno rozmawialiśmy w zespole o tym, co lubimy w naszym biurze. Ktoś powiedział: „Ja lubię to, że mogę po ciemku otworzyć szafę i wiem, że nożyczki znajdę zawsze w tym samym miejscu”. Bardzo wiele praktyk związanych z porządkiem w naszym warszawskim biurze, to właśnie zasługa Jacka, który dbał o rozmaite aspekty organizacyjne… choć na co dzień mieszkał w Toruniu.
13 lutego 2026 Jacek zakończył pełnienie funkcji wiceprezesa Zarządu FED i odszedł na zasłużoną emeryturę. Od tej pory osobą z najdłuższym stażem w naszym zespole pozostaje Katarzyna Boryń (w FED od 1996). Dlatego kończymy wpis wspomnieniem Katarzyny na temat współpracy z Jackiem:
W początkach mojej pracy realizowaliśmy głównie tzw. projekty przedakcesyjne. Były to szkolenia dla nauczycieli prowadzone w związku z planowanym wejściem Polski do Unii Europejskiej. Większość zespołu FED stanowili trenerzy, których praca koncentrowała się na wyjazdowych szkoleniach. Organizacją pracy, wszystkimi ustaleniami i logistyką zajmował się właśnie Jacek. W miarę rozwoju działalności FED, to Jacek był osobą, która tworzyła procedury dla nowych projektów i programów, usystematyzowany obieg dokumentów. On te procedury ustalał, a ja się stosowałam i brałam przykład. To jak wyglądają segregatory, jak wszystko jest poopisywane… jak ktoś chce coś znaleźć, to nie ma problemu… wszystko to przypomina mi, że ja tyle lat z Jackiem pracowałam i uczyliśmy się od siebie nawzajem. W czasach gdy nasze biuro znajdowało się jeszcze na Podwalu, a nasz bank miał oddział przy placu Zawiszy, to często razem jeździliśmy tam autobusem 175, żeby zorganizować obsługę finansową dla trenerów FED, którzy szkolili w krajach Kaukazu czy Azji Środkowej.
Przez lata, gdy nie wiedziałam, jak coś należy zrobić, to pytałam Jacka. W odwrotnej sytuacji on często pytał mnie. I tych rozmów i ustaleń będzie mi bardzo brakować. Od Jacka uczyłam się porządku i zwracania szczególnej uwagi na detale. Ta jego systematyczność tworzyła dla mnie poczucie pewności i bezpieczeństwa. Wiedziałam też, że w sytuacji kryzysowej mogę zawsze do niego przyjść – po prostu mogłam na nim polegać. Przez lata mojej pracy wiedziałam też, że nigdzie nie znajdę tak dobrej atmosfery jak w FED. Gdy np. miałam okres, w którym potrzebowałam więcej pracować z domu, to Jacek przywiózł mi komputer, żebym nie musiała jeździć do biura. I to kim jestem i jak pracuję, to tak naprawdę właśnie Jackowi zawdzięczam.

Jacku, dziękujemy Ci za ponad trzy dekady życia poświęcone FED i wartościom, które są nam bliskie!
